Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Członkowie aeroklubów regionalnych i stowarzyszeń.

Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Darek Kuras » Czwartek, 10 Maj 2012, 22:46

Rozpoczął się już nowy sezon ale nurtuje mnie kwestia interpretacji przepisów dot. klasy F2A/M modele prędkościowe na uwięzi dla juniorów młodszych, a dokładnie stosowania systemów odcinających zapłon.

Przepisy tymczasowe AP w tej kwestii odwołują się do Kodeksu FAI, który w tym miejscu mówi:

"An effective shutoff is compulsory so that the duration of high level noise can be limited to 20-30
seconds per flight"

czyli:
Efektywny (skuteczny) system odcinający jest obowiązkowy, tak aby czas trwania najwyższego poziomu hałasy był ograniczony do 20-30 sek. na lot

Oczywiście zastosowanie profesjonalnych systemów z seniorskiego F2A nie stanowi tu żadnego problemu ale
1. mamy tu do czynienia z JUNIORAMI MŁODSZYMI i wykonanie w/w (skutecznego) wyłącznika przez zawodnika nie wchodzi wg mnie w rachubę.
2. kupowanie gotowych lub wyk. w całości przez instruktora i zakładanie do modelu wydaje mi się wypaczeniem idei, aczkolwiek jest to teraz praktykowane.
3. zastanawiając się głębiej nad przepisem wychodzi że min.prędkość lotu musi wynosić 120 km/h - inaczej przekroczymy 30 sek. 120 km/h nie poraża ale jak już zaznaczałem mamy do czynienia z najmłodszymi adeptami, których mamy zachęcać a nie odstraszać czy zbytnio utrudniać. Mało tego ostatnie MP 2011, zakres wyników 85,5 km/h do 119km/h, czyli nikt nie przekroczył wymaganej prędkości.

Jestem ciekaw waszych obiektywnych opinii na ten temat.

Wg mnie należało by ten zapis wyłączyć z naszych krajowych przepisów, na co jest już za późno w tym sezonie ale można takie wyłączenie zrobić w regulaminie zawodów.

pozdrawiam
Darek Kuras - POL 4054
Awatar użytkownika
Darek Kuras
 
Posty: 78
Dołączenie: Piątek, 23 Maj 2008, 21:00
Miejscowość: Wierzawice

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Wojciech Lesiuk » Piątek, 11 Maj 2012, 00:17

Poruszyłeś ciekawy problem...
Osobiście uważam, że można by czasowo zawiesić wymóg stosowania wyłączników pracy silnika w F2A/M, z zastrzeżeniem, że lot nie może być dłuższy niż .....? lub/i pojemność zbiornika nie może być większa niż ....? - to ograniczy długość hałasu w locie lub/i długość męczenia komisji nieudanymi próbami z powodu szwankującego gaszenia... :lol:
Można jeszcze rozważyć obowiązek używania tłumików - bo hałas to jest nasz największy wróg.... - szczególnie w zabudowanym terenie...
Z tego co sobie przypominam, to te przepisy (dot. gaszenia) miały głębszy sens jak 1,5 cm3 ganiało z rurą powyżej 200km/h ale to już historia... - przynajmniej na razie :P
Warto też pomysleć aby również zluzować przepisy dotyczące F2A RODEłO :) w zakresie stosowania gaszenia czy zaostrzyć w zakresie obowiązku stosowania tłumików.
Pozdrawiam - Wojtek
Wojciech Lesiuk
 
Posty: 161
Dołączenie: Poniedziałek, 20 Luty 2006, 09:56
Miejscowość: Warszawa

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Darek Kuras » Piątek, 11 Maj 2012, 09:07

Co do tłumików to też jest ciekawa sprawa, ponieważ z jednej strony:

wg FAI F2 sekcja 4 pkt 4.1.2 "A silencer is compulsory. Minimum internal volume 50 cm3" - czyli: Tłumik jest obowiązkowy. Minimalna objetośc wewnetrzna 50cm3.

Żeby sobie to łatwiej uswiadomić dla srednicy 2cm musi mieć długość ca. 16 cm. Przypominam cały czas mowa o JunMł.

Krajowe przepisy jedynie ograniczają stosowanie rur rezonansowych ale nie stosowania tlumika, chyba żeby ten zapis interpretować inaczej:
"Powinny byc stosowane przepisy Kodeksu Sportowego FAI, dział 4b i 4c, pkt. 4.1., z nastepujacymi zmianami:"
....
"* nie może byc stosowania rura rezonansowa (tłumik),"
(PRZEPISY TECHNICZNE ZAWODÓW DLA JUNIORÓW MŁODSZYCH w kon. F1H, F1G, F2A/M, F2B/M, F3J/M, F4S, S6A).

Mozna to rozumieć w ten sposób: rura rezonansowa nie, ale tlumik 50cm3 tak, albo że nie mozna stosować (tłumika) wcale ????
Darek Kuras - POL 4054
Awatar użytkownika
Darek Kuras
 
Posty: 78
Dołączenie: Piątek, 23 Maj 2008, 21:00
Miejscowość: Wierzawice

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Pawel Praus » Piątek, 11 Maj 2012, 12:05

Darku uprawiasz makiawelizm w czystej postaci, a oto dowody:
Darek Kuras napisał:1. mamy tu do czynienia z JUNIORAMI MŁODSZYMI i wykonanie w/w (skutecznego) wyłącznika przez zawodnika nie wchodzi wg mnie w rachubę.

argument zupełnie nietrafiony, gdyż zgodnie z pkt 4.1.2 Kodeksu Sportowego FAI
"Rule B.3.1.a) of Section 4B does not apply to class F2A."
co w wolnym przekładzie brzmi mniej więcej tak:
przepisy B.3.1.a) nie mają zastosowania w klasie F2A
dla przypomnienia i ułatwienia zacytowałem go poniżej:
"B.3.1.a)
Unless stated otherwise, the competitor named on the entry form must be builder of the model aircraft
entered."
mój przekład:
jeśli przepisy szczegółowe nie stanowią inaczej, zawodnik musi być wykonawcą modelu z którym zgłasza się na zawody
Jak wynika z powyższego zawodnik w klasie F2A nie musi latać modelem, który samodzielnie wybudował = może go wypożyczyć, kupić lub użytkować na dowolnych innych zasadach...pod warunkiem jednak, że jednym modelem w trakcie jednych zawodów wystartuje tylko jeden zawodnik!!!
Skoro więc cały model można kupić to w kolejnym punkcie już tylko coraz bardziej się pogrążasz!!!

Darek Kuras napisał:2. kupowanie gotowych lub wyk. w całości przez instruktora i zakładanie do modelu wydaje mi się wypaczeniem idei, aczkolwiek jest to teraz praktykowane.

Jestem ciekaw o jakiej idei mowa, skoro w nie tak dawnej historii MP F2A/M zdarzało się, że tytuły zdobywali zawodnicy z całymi modealami świeżo dla nich zakupionymi przez instruktora, lub zbudowanymi przez startsze rodzeństwo, i wtedy może według Ciebie szczytne idee (nadal nie wiem jakie) były spełnione i wszystko grało??
Darek Kuras napisał:3. zastanawiając się głębiej nad przepisem wychodzi że min.prędkość lotu musi wynosić 120 km/h - inaczej przekroczymy 30 sek. 120 km/h nie poraża ale jak już zaznaczałem mamy do czynienia z najmłodszymi adeptami, których mamy zachęcać a nie odstraszać czy zbytnio utrudniać. Mało tego ostatnie MP 2011, zakres wyników 85,5 km/h do 119km/h, czyli nikt nie przekroczył wymaganej prędkości.

Tak się akurat składa, że w rzeczonej klasie mistrzowskiej F2A zawodniczo udzielam się już ponad od 15 lat, niejednokrotnie reprezentowałem nasz piękny kraj na Mistrzostwach Świata i Europy oraz na niezliczonych imprezach zaliczanych do klasyfikacji Pucharu Świata, gdzie poczyniłem pewne obserwacje, które na potrzeby naszej dyskusji są jak znalazł, a mianowicie nikt jeszcze nigdy nie został zdyskwalifikowany za nie wyłączenie silnika po zaliczonym locie, ale brak skutecznie działającego wyłącznika dyskwalifikuje model w trakcie kontroli technicznej, gdyż efektywnie działający wyłącznik jest obowiązkowym wyposażeniem modelu!!!
I to nie tylko w F2A, ale i w F2C, powoli też w F2D, czekać jedynie pozostaje na F2B...
I nie o hałas bynajmniej tu chodzi, dzieje się tak z powodów BEZPIECZEŃSTWA, a dlaczego to każdy średnio inteligentny szympans wyczuje instynktownie, więc nie będę tego tłumaczył....

No i teraz wisienka, którą zostawiłem sobie na sam koniec, napisałeś:
"...jak już zaznaczałem mamy do czynienia z najmłodszymi adeptami, których mamy zachęcać a nie odstraszać ..."
i to właśnie dla zachęty tychże juniorów, ale nie tylko, na Twój wniosek stworzona została klasa F2A RODEO 2,5 opisana szczegółowo w tym wątku http://www.mlik.pl/forum/viewtopic.php?f=14&p=4620#p4620 (w której nota bene wyłącznik jest również obowiązkowy!!!)
Jak do tej pory pomimo rozegrania pięciu imprez w naszym kraju (w tym jednej u Was w Wierzawicach) nikt od Was nie wziął w żadnej z nich udziału??? W tak zwanym międzyczasie byliście skłonni pojechać za granicę i tam startować w Rodeo??? Do dnia dziesiejszego nie otrzymałem żadnej logicznej odpowiedzi dlaczego postępujecie w ten sposób!!
Darek Kuras napisał:Wg mnie należało by ten zapis wyłączyć z naszych krajowych przepisów, na co jest już za późno w tym sezonie ale można takie wyłączenie zrobić w regulaminie zawodów.

Gwarantuję Ci, że dopóki będę zajmował się zawodami modeli latających na uwięzi (a nie planuję w najbliższym czasie przestać) dopóty skutecznie działające wyłączniki będą z całą stanowczością egzekwowane!!!
Jeśli chodzi natomiast o rurę rezonansową i/lub tłymik to nasze krajowe przepisy dla juniorów młodszych są w tym zakresie jednoznaczne i nie wolno stosować ani jednego ani drugiego...
Wracając do przepisów, to polecam zapoznanie się z ich aktualnie (od 11 lutego br.) obowiązującą wersją, dostępną pod poniższym linkiem:
http://modelarstwo.aeroklubpolski.pl/img/_461349.pdf
Pawel Praus
 
Posty: 76
Dołączenie: Wtorek, 1 Wrzesień 2009, 09:39

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Darek Kuras » Piątek, 11 Maj 2012, 13:58

Paweł,
Czy ja pisałem ze nie wolno kupić sobie modelu ??? NIE !!! Wręcz przeciwnie, przeciez nie jestem z ksiezyca i wiem że tak się robi.
Ale osobiscie uwazam że na takim podstawowym poziomie modele powinny być wykonane przez samych zawodników i powinny być na tyle proste i łatwe aby taki młodziak sobie z nim poradził. Jezeli chodzi o model to nie jest to skomplikowane, ale juz wyłącznik jest dla niego utrudnieniem.
Jezeli Twoją koncepcja modelarstwa jest kupowanie "gotowców" i szkolenie "operatorow" modelu to OK, Twoja sprawa. Nie jest to zabronione, więc nie masz sie co unosić.

Jeżeli nie chodzi o hałas w zdaniu: "...high level noice...", tylko nalezy to przetłumaczyć jako "bezpieczeństwo" to zwracam honor, nie mam az takich certyfikatów z angielskiego.

Tak, w F2D wylaczniki zostały wprowadzone z powodów bezpieczeństwa, ze wzgledu na obcinane linki. Wyłacznik ma tu za zadanie odciać dopływa paliwa po zewrwaniu modelu. W F2C z tego co wiem, zawodnik musi wykonac międzyladowania zanim oprózni całkowicie zbiornik ( miedzyladowanie z nie oproznionym całkowicie zbiornikiem), dwa, zakończyć bieg/przerwać wyscig na polecenie sedziego.
Co do F2B, faktycznie trzeba im też przywalic wyłącznikami, nie dośc ze wykonuja "niebezpieczne" ewolucje, to wszyscy maja wyłaczniki, a oni nie. Do tego nie muszą startowac za wysokim płotem.

W sprawie tlumika/rury rezonansowej, to dzieki za interpretację nie jednoznacznego przepisu, " ...rura rezonansowea ( tłumik)" to nie to samo co " "..rura rezonansowa i/lub tłumik". Z prostej przyczyny, kazda rura rezonansowa jest jednoczesnie tłumikiem ale nie kazdy tłumik jest rurą rezonansową.

I ostatnia "wisienka". Wybacz ale nie bedziemy sie akurat Tobie tłumaczyć na jakie zawody jeździmy, a na jakie nie jeździmy, JEST TO NASZA WEWNETRZNA SPRAWA I WARA OD TEGO !!!
Darek Kuras - POL 4054
Awatar użytkownika
Darek Kuras
 
Posty: 78
Dołączenie: Piątek, 23 Maj 2008, 21:00
Miejscowość: Wierzawice

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Pawel Praus » Piątek, 11 Maj 2012, 14:33

Pozwolę sobie na pozostawienie Twojego wpisu bez komentarza, właśnie sam sobie wystawiłeś najlepsze świadectwo.
Pawel Praus
 
Posty: 76
Dołączenie: Wtorek, 1 Wrzesień 2009, 09:39

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Wojciech Lesiuk » Piątek, 11 Maj 2012, 21:07

No i znów zadyma... - naczytaliście się wcześniejszych postów?
Spuścicie trochę z tonu, czy będziecie się dalej przekrzykiwać? :roll:
Macie jakies gorsze dni? - jak dzieci z dwóch wrogich sobie piaskownic :) - a dla wyjaśnienia podam, że mamy w Polsce 4 tory z czego jeden jest nieogrodzony, drugi zamknięty a trzeci ma za mały wymiar...
Po pierwsze dla bezpieczeństwa na torze to jest siatka - przypomnij sobie Pawle swoją torpedę na czajnika na ostatnich zawodach... - i po co tu wyłącznik... - raczej kask by się przydał...
Trzeba się martwić jak przyciągnąć młodzież na tor i zachęcić do brudzenia się paliwem - bez dzieciaków zostanie po nas tylko proch...
Pozdrawiam - Wojtek
Wojciech Lesiuk
 
Posty: 161
Dołączenie: Poniedziałek, 20 Luty 2006, 09:56
Miejscowość: Warszawa

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Darek Kuras » Piątek, 11 Maj 2012, 22:39

Faktycznie dałem się tu koledze sprowokować ale jak zarzucają ci oszustwo i wzywają od szympansów to raczej trudno się opanować, dodatkowo mam się tłumaczyć na jakie zawody jeżdżę - to trochę za dużo. Nie ma co się zniżać do poziomu co niektórych dyskutantów.

Co do sprawy tych nieszczęsnych wyłączników i bezpieczeństwa, można zadać kilka pytań i od razu na nie odpowiedzieć

1. czy wyłącznik zadziała w momencie zerwania modelu ? - Nie, (tak powinny działać tylko wyłączniki w f2d)
2. czy wyłącznik zadziała w momencie utraty naciągu i wlocie do kregu ( na pilota) ? - Nie, brak naciagu uniemożliwia "efektywne" działanie wyłącznika
3. czy wyłącznik zadziała w momencie nie oderwania modelu od podłoża i wjeździe do kręgu w nogi pilota? - Nie, patrz 2.
4. to w takim razie gdzie to bezpieczeństwo? - wysokie ogrodzenie, pusty krąg, pasek przy uchwycie, jarzmo, odpowiednie linki, kontrola naciągu - to chyba najważniejsze.
5. to czemu ma służyć ten wyłącznik ? bezpieczeństwu, ale tak jak wspomniał Wojtek, ochronie naszego słuchu, choć nie tylko. Stosowanie tłumików rezonansowych i duże prędkości powodowały ten " high level noice", po wejściu modelu w "rezonans", na te kilkanaście sekund można wytrzymać ale na dłużej, jest to niebezpieczne dla zdrowia(słuchu), stad te 20-30 sekund. Dodatkowo jak ktoś próbował kręcić się za modelem lecącym ponad 200km/h (nie wspomnę o 300) to wie że długo nie da się go utrzymać/ustać przy takiej prędkości.

Podsumowując, stosowanie wyłącznika dla profesjonalnego F2A, jest jak najbardziej zasadne i potrzebne, a tym samym jest wymagane w Kodeksie. Stosowanie w/w do juniorskich modelików gdzie nie ma tam ani specjalnie wielkiego hałasu, ani prędkości, jest nie uzasadnione i niczego nie wnosi, a na pewno nie bezpieczeństwo.
Darek Kuras - POL 4054
Awatar użytkownika
Darek Kuras
 
Posty: 78
Dołączenie: Piątek, 23 Maj 2008, 21:00
Miejscowość: Wierzawice

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Marek Leszczak » Niedziela, 13 Maj 2012, 12:23

Wyłączniki w drewniakach F2A/M mają się tak jak "pięść do nosa".
Możemy sobie ułatwiać rozgrywanie zawodów dla uciechy młodzieży (jest to możliwe) albo powodować, że frekwencja będzie na poziomie 2-4 zawodników. Tylko po co naprężać muskuły w sprawie tak mało istotnej.

W pełni popieram (mojego kolegę) Darka, w kwesti interpretacji przepisów dotyczących wyłaczników w celu ograniczenia hałasu w F2A.

Gratuluję Pawłowi "POCZUCIA WIELKOŚCI" i odwagi obrażania na forum wszystkich, którzy myślą inaczej. Sam sobie wystawiłeś laurkę.
Awatar użytkownika
Marek Leszczak
 
Posty: 2
Dołączenie: Czwartek, 9 Lipiec 2009, 10:07

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Pawel Praus » Niedziela, 13 Maj 2012, 22:13

Cześć Chłopaki!!
Na wstępie kilka wyjaśnień:
Nie było i nie jest celem moich wypowiedzi obrażanie kogokolwiek - traktuję Was jako bardzo dobrych Kolegów (mam nadzieję, że z wzajemnością :-))
Zapis o szympansie, może niezbyt fortunny w tej sytuacji, wyraża jedynie (i tylko) moje głębokie i poparte wieloma doświadczeniami (o niektórych napiszę poniżej) PRZEKONANIE o tym, że model z wyłącznikiem jest modelem bardziej bezpiecznym w użytkowaniu od takiego bez wyłącznika!!!
Jak może działać bowiem śmigło (piła tarczowa) obracające się z częstotliwością grubo przekraczającą 30000 razy na minutę (choćby było nawet i najmniejsze) nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. I tu właśnie w przypadku JUNIORÓW MŁODSZYCH należy według mnie zachować szczególne i daleko idące środki ostrożności gdyż ich pomysłowość jest nieograniczona (widziałem już sytuacje teoretycznie nieprawdopodobne i niemożliwe, a bardzo niebezpieczne w ich właśnie wykonaniu) tak więc zapewnienie możliwości wyłączenia silnika - piły tarczowej praktycznie w każdym momencie jest dla mnie zaletą nie do przecenienia.
Kolejną uważam niedopuszczalną (makiaweliczną) sprawą jest bagatelizowanie przez Was energii modelu, to co że silnik ma 1,5ccm i model leci z prędkością ok 100km/h (a widziałem na MPJM dwa lata temu taki, który leciał ponad 170 km/h), czy przy masie modelu rzędu 400g to mało, zadaliście sobie trud aby policzyć jego energię? Dla porównania napiszę tylko, że na posiadanie wiatrówki wystrzeliwującej pociski o energii przekraczającej 17J wymagane jest specjalne pozwolenie wydawane przez POLICJĘ i to tylko osobom pełnoletnim.....liczcie, liczcie i ile Wam wychodzi? Bo mnie wychodzi niestety dużo więcej.....
Abyście nie myśleli również, że posiadanie wyłącznika to dopust Boży, to poczytajcie proszę na temat korzyści płynących z jego stosowania, a opisanych w książce ŚP Andrzeja Rachwała.....
Teraz na szybko jeden przykład, na niedawno rozegranym memoriale wyżej wymienionego (żałujcie że Was nie było) zdarzyło się dwa razy (zarówno początkującemu jak i wytrawnemu modelarzowi) złapać odwrotnie uchwyt sterowniczy - modele zostały wypuszczone przez pomocników i co.... i po przejechaniu połowy okręgu w obydwu przypadkach po desperackiej próbie wyrwania w górę .....wyłączone i bezpiecznie zatrzymane - bez szkody dla modelu czy kogokolwiek, a widziałem już parę razy po takich pomyłkach modele (lub raczej to co z nich zostało),które w wyłącznik wyposażone nie były....
Odpowiadając teraz na Twoje Darku tezy:
ad 1)
Czy wyłącznik zadziała w momencie zerwania modelu - nie widziałem jeszcze, aby jednocześnie zerwały się obie linki (nie mówię o F2D), a co za tym idzie mamy 50% szans, że zadziała...
ad2)
Czy wyłącznik zadziała po utracie naciągu - widziałem sytuację w której pilot przewrócił się i stracił naciąg (a model jeździł sobie na wózku gdzie chciał), a czujny Trener podbiegł do wleczonych po ziemi linek i po ich uchwyceniu szarpnął raz to za jedną a raz za drugą i silnik wyłączył.....czyli też zadziała.
ad3)
zadziała patrz pkt 2
ad4)
całkowicie się z Tobą zgadzam, to wszystko jest i jest potrzebne, ale jeśli ryzyko uszkodzenia ciała/mienia można jeszcze zmniejszyć i to zarazem tak znikomym kosztem jakim jest wyposażenie modelu w wyłącznik (wbrew pozorom to żadna filozofia - mój 13 letni wychowanek w ubiegłym tygodniu samodzielnie wykonał i skonfigurował w swoim modelu wyłącznik) to ja obydwoma rękami głosuję za!!!
ad5)
I tu znowu się z Tobą w 100% zgadzam - hałas wytwarzany przez mniejsze (nasze juniorskie) motorki w zasadzie nie jest tak wielki (choć nie zawsze) jak w dorosłej prędkości, a coś co dla niektórych seniorów jest trudne do wytrzymania, czyli lot z prędkością 200-300 km/h można wprost przyłożyć do juniora młodszego jak już gdzieś było napisane stawiającego swoje pierwsze modelarskie kroki, czyli że lot z prędkością 100 km/h jest dla niego tak samo (o ile nie bardziej) trudny jak z trzykrotnie większą prędkością dla seniora (wybacz ale tu popełniasz kolejny makiawelizm)...i możliwość jego zakończenia zaraz po zaliczeniu 16 okrążeń ma niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo (bo jak się młodemu w głowie zakręci to nie opanuje modelu)!!! Długość linek 11,37m dla juniorów i 17,69m dla seniorów - czyli linki prawie dwa razy dłuższe = prędkość kątowa niewiele różniąca się dla juniorskiego modelu lecącego 150 km/h od seniorskiego lecącego 300 km/h - w głowie kręci się tak samo!!! wiem bo latałem i takim i takim!!! A policzyć każdy może.
Konkludując więc, uważam za potrzebne i nieodwołalnie konieczne stosowanie wyłączników w klasie F2A/M.
Marku, odpowiadając na Twój wpis zadam ci tylko jedno pytanie:
Czy dałbyś dla uciechy, do zabawy rocznemu dziecku (przecież się ucieszy, a uśmiech będzie miało od ucha do ucha) brzytwę?
Oczywiście sytuację celowo przejaskrawiłem, ale wiem co odpowiesz i z tego samego właśnie powodu wyłączniki są niezbędne, aby fajne zabawki w rękach naszych podopiecznych nie zamieniały się zbyt łatwo w te przysłowiowe brzytwy i umożliwiały nam starszym na ile to tylko możliwe interwencję w razie potrzeby.
Pawel Praus
 
Posty: 76
Dołączenie: Wtorek, 1 Wrzesień 2009, 09:39

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Mariusz Brożek AW » Sobota, 16 Czerwiec 2012, 20:18



Realna i prawdziwa reakcja modelu gdy zabrakło procedury startowej a rutyna wzięła górę....
lepiej widoczni widocznie lepsi.
f2c@onet.eu
Awatar użytkownika
Mariusz Brożek AW
 
Posty: 101
Dołączenie: Poniedziałek, 6 Luty 2006, 22:42
Miejscowość: Warszawa

Re: Interpretacja przepisów dot. F2A/M

Postprzez Pawel Praus » Wtorek, 19 Czerwiec 2012, 08:13

Dzięki Mariusz, to jeden z przypadków opisanych przeze mnie powyżej.
Pawel Praus
 
Posty: 76
Dołączenie: Wtorek, 1 Wrzesień 2009, 09:39


Powróć do Treść oficjalnych i roboczych wniosków do Komisji Modelarskiej

cron